Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Wrzesień 9th, 2009

Paulo Coelho w Alchemiku zawarł bardzo mądrą sentencję – To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące. Niemal idealnie odwołuje się to do bohatera filmu „Observe and report”, który pracując jako stróż w hipermarkecie stara się nadać swojemu życiu jakiś koloryt. Tylko nie za bardzo mu to wychodzi. Reżyser Jody Hill chciał przemycić w swojej komedii nie tylko ostry dowcip, ale również jakąś nutkę do przemyślenia. To drugie nie do końca mu się udało.

observe1

Ronnie Barnhardt jest nieco gapiowatym ochroniarzem, który wraz ze swoimi opóźnionymi kolegami strzeże jednego z największych centrów handlowych w mieście. Czas w pracy upływa pod znakiem darmowej kawy w barze, wymianie nieuprzejmości z irackim imigrantem ze stoiska, a także na podglądaniu Brandi z działu perfum. Kłopoty zaczynają się w momencie, gdy hipermarket regularnie zaczyna odwiedzać pewien ekshibicjonista straszący klientów. Ronnie „czuje” misję wypatroszenia delikwenta.

„Observe and report” jak na wstępie wspomniałem to przede wszystkim komedia. Gagi przesiąknięte są wulgaryzmami do kwadratu. Praktycznie żadna wymiana zdań nie została pozbawiona co najmniej jednego wyrażenia na literę F. Mnie to w sumie rajcuje, bo Seth Rogen ma dar do takich tekstów. Poziom dowcipów nie jest szczególnie wysoki, ale kilka razy można konkretnie parsknąć. Postać grana przez Rogena to typowy niedorajda i nieudacznik szukający szczęścia i to na nim skupia się fabuła filmu.

observe2

Hillowi o wiele gorzej poszły elementy moralizatorskie. Kompletnym niewypałem jest tu matka Ronniego, wieczna alkoholiczka podrywająca szkolnych kumpli syna. Niewiele lepiej prezentuje się wątek romansowy, a w zasadzie jego namiastka (choć scena kolacji jest bardzo zabawna). W końcówce obraz ma tendencję do dziwnego przyśpieszania wydarzeń na ekranie. Intensywność finału powoduje, że przy napisach końcowych czujemy niedosyt.

Nowa komedia z Rogenem to takie sobie dowcipkowanie na temat ochroniarskiego fachu. Tematy braku perspektyw, stagnacji, kiepskich zarobków, a także niezbyt wysokiej inteligencji połączonej z pogonią za marzeniami zostały przez Hilla solidnie wyeksponowane. Z trudem przychodzi mi jednak zachwalanie „Observe and Report” bo niczym mnie on nie zaskoczył. Ale nie oznacza to, że nie można dobrze się przy nim bawić.

ocena3

Reklamy

Read Full Post »